środa, 17 października 2012

Najgorsze randki z punktu widzenia dziewcząt

Ku przestrodze przed popełnieniem tych samych błędów, co ci delikwenci, zamieszczam zestawienie najgorszych randek znalezionych na innych forach. Robiąc to, co oni, można się w najlepszym wypadku narazić na śmieszność...

"To był chyba październik. Ciepły, słoneczny dzień. Pan X (tak go będę nazywać) zaprosił mnie na spacer. Ustaliliśmy, że oboje w tym samym czasie wyjdziemy z domów i spotkamy się w połowie drogi (mieszkaliśmy jakieś 4 km od siebie). Nie dość, że zaczęło lać, to jeszcze okazało się, że jak byłam prawie na jego ulicy, on dopiero wychodził z domu! Mimo tego, że byłam mokra i zmarznięta, nie zaprosił mnie do siebie, żebym się wysuszyła i musieliśmy te 4 km iść do mnie. Jak już się przebrałam, przynudzał chyba do 22.00 i nie spieszyło mu się do domu! Chyba nie muszę dodawać, że to była pierwsza i ostatnia randka z tym osobnikiem! big_smile Dziś wspominam to z uśmiechem na ustach, ale wtedy byłam zażenowana i rozczarowana:)" (źródło: NetKobiety.pl)

"Tańczyłam z jakimś chłopakiem na disco, pijana byłam niestety, pomacaliśmy się. Po dwóch dniach spotkanie - ten mi smarował jaka jestem cudowna, przytulał, aż w końcu tak przytulił że czułam jego dreda pulsującego na moim udzie. W tym momencie podziękowałam i uciekłam gdzie pieprz rośnie. Dzwonił (wyczaił skądś mój numer), manewrował ale na szczęście po kilku tygodniach (SIC!) się odczepił. Dodam że na randkę przyszedł w bluzce wpuszczonej w wysoki stan spodni i poplamionej dyskretnie ćwikłą" (źródło: Forum O2)

"mi sie kiedys trafil jakis napaleniec, ktory przez cala randke mial wzwod, nie moglam powstrzymac sie od smiechu, kiedy staral sie ukryc podniecenie i trzymal reke w kieszeni co za obles, ale jakos wtedy mnie to nie przezazalo, a to mogl byc jakis dewiant na szczescie skonczylo sie na tej jednej randce i powiedzialam mu w oczy, ze milo bylo, ale nie pasujemy do siebie" (źródło: Forum O2)

"moja najgorsza randka.... było to dawno... i pamiętam ze były moje imieniny. Chłopak zaprosił mnie na kolacje za którą jak się później dowiedziałam musiałam sama zapłacić. Dobrze, że kwiatków sama sobie nie musiałam kupować;/" (źródło: forum ABCZdrowie)

"U mnie najgorsza randka do tej pory to była jak mój były stwierdził że zabierze mnie w cudowne miejsce, takie romantyczne i w ogóle, ochy i achy.... nie zgadniecie gdzie mnie zabrał..... ????.. Było ciemno leżeliśmy oglądaliśmy gwizdy a tu nagle jakaś latarka ( tak nam się wtedy wydawało) potem druga... ale jakoś tak dziwnie bo światła wydawały się coś za blisko. Potem kolejne ale patrzymy a to światła samochodu. potem jakieś krzyki, wrzaski i nagle za krzaków wypada do nas 5 facetów w mundurach pod bronią... Ja w pisk... Co się okazało......Że mój były zabrał mnie na poligon wojskowy... I akurat w trakcie naszej romantycznej randki były manewry...." (źródło: forum ABCZdrowie)

"Moja najgorsza randka? Facet stwierdzil w trakcie rozmowy, ze lubi puszczac bączki pod koldra... Gdyby tego bylo malo, jak powiedzialam po tym, ze juz wlasciwie to na mnie pora, zaczal robic oczy jak ten kot ze shreka. Sama nie wiedzialam czy sie smiac, czy plakac. Chyba nie musze mowic, ze to byla pierwsza i ostatnia randka" (źródło: NetKobiety.pl)

"ech najgorsza randka... była u mnie 6 lata temu. Wszystko zapowiadało się fajnie, spotykaliśmy się, dobrze rozumieliśmy, poszliśmy na kolację i potem do niego. .. i to co u niego w domu zobaczyłam przeraziło mnie.... brud smród i nie wiem co jeszcze. W dodatku kiedy isę rozebrał moim oczom ukazały się brudne białe majty.... uciekam stamtąd i więcej nie wróciłam." (źródło: forum ABCZdrowie)

Może Wy macie jakieś doświadczenia, którymi chcielibyście się podzielić? Mile widziane komentarze zarówno kobiet, jak i mężczyzn :)

niedziela, 5 sierpnia 2012

Inspiracje: Adam Levine

Wokalista Maroon 5, obecnie spotyka się z (drugim już z kolei) aniołkiem Victoria's Secret. Zalecam zwrócenie uwagi na jego fryzury ;)











Zobacz też: Inspiracje: Jared Leto, Inspiracje: Filip Bobek

sobota, 4 sierpnia 2012

"Żadna mnie nie chce"

W polskim Internecie przewija się mnóstwo wątków zatytułowanych "Nie mam dziewczyny", "Żadna mnie nie chce", itp... Na każdym forum sytuacja wygląda bardzo podobnie: mili, kulturalni faceci, mający znajomych i zainteresowania, lecz brak im szczęścia w miłości. Okazuje się, że często brak im również pewności siebie, co znajduje odzwierciedlenie w kontaktach damsko-męskich. Jeśli jesteś jednym z tego typu mężczyzn, mam dla Ciebie kilka rad.

1. Bądź świadom swoich mocnych stron. Wypisz na kartce 100 fajnych rzeczy na swój temat. Może to być stwierdzenie, że masz ładne oczy, że dostałeś się na upragniony profil klasy, robisz świetne zdjęcia, pomogłeś komuś w trudnej sytuacji... Nie mniej niż 100, a jak uda Ci się więcej, to super, lepiej dla Ciebie :)
Jeśli już napisałeś, umieść kartkę w widocznym miejscu i codziennie ją czytaj.
2. Podkreślaj swoje atuty. Kiedy będziesz miał wypisane swoje zalety, nie bój się ich podkreślić. Jeśli słyszałeś, że masz fajny kark, przystrzyż włosy na nim. Jeśli masz ciemną karnację, noś koszulki w intensywnych kolorach. Jeśli coś osiągnąłeś dzięki ciężkiej pracy, warto o tym wspomnieć w rozmowie z nowo poznaną osobą.
3. Przebywaj wśród ludzi. Korzystaj z każdej okazji wyjścia ze znajomymi bądź sam organizuj spotkania. Przełamuj się, rozmawiaj z nieznajomymi.
Kiedy już spotkasz kobietę, która wpadnie Ci w oko, nie będziesz miał żadnych oporów.

Zobacz też: Charakter idealnego mężczyzny, Jak zadbać o uśmiech,

Przeczytaj: Tajemnice największych uwodzicieli

piątek, 3 sierpnia 2012

Nowy adres i kilka metamorfoz

Witam, moi Drodzy :)
Od dzisiaj blog jest dostępny także pod adresem wzrokowo-empirycznie.pl.

Wpadłam na pomysł, aby przybliżyć Wam metamorfozy niektórych mężczyzn. Sposoby uzyskania lepszego wizerunku były nieinwazyjne. Wystarczyła nowa fryzura, inny zarost, dopasowany rozmiar ubrań, itd. Mimo tego, że zmiany były niewielkie, całość prezentuje się znacznie lepiej :)











Mam nadzieję, że niebawem uda mi się znaleźć więcej zdjęć przemian w wizerunku mężczyzn.

sobota, 23 czerwca 2012

Jak zaimponować dziewczynie, nie mając kasy?

Zdając sobie sprawę z nadejścia gorącego sezonu oraz chujowej sytuacji w naszym kraju, doszłam do wniosku, że warto tu będzie sypnąć paroma pomysłami na zaimponowanie dziewczynie, nie posiadając wielu zer na koncie. Najciekawsze moim zdaniem pomysły dotyczą miejsca randki oraz prowiantu. Na samym początku znajomości właściwie nie warto zasypywać dziewczyny prezentami. Zresztą pomysły i na to przedstawię w którejś z następnych notek.
Zatem pierwsza sprawa: miejsce.
To jest zdjęcie pokoju szybkich randek w Wielkiej Brytanii. Jednak za taką imprezę trzeba zapłacić 20 funtów:


Bardzo spodobał mi się pomysł zrobienia takiej miejscówki na plaży :) Chociaż mój znajomy stwierdził, że nie ma możliwości dotyku i pocałunku, dlatego należałoby to nieco "przemeblować" :)
Można też ładnie urządzić "salon" w ogrodzie lub na łące:


Kolejna sprawa: różne kulinarne cuda.
Jeśli z jakichś przyczyn nie pijecie alkoholu, to możesz przygotować dziewczynie kawę z ładnym wzorkiem:





Jeśli jednak pijecie alkohol, to proponuję zrobić dziewczynie kolorowego drinka :D
Jeśli Wasz barek nie jest tak dobrze zaopatrzony, jak byście chcieli, możecie ozdobić kieliszki/szklanki owocami lub wykorzystać ciekawe formy do lodu:
Wybaczcie, że tak skrótowo napisana notka, ale niestety zaraz idę do pracy. Później ewentualnie coś do niej dodam. Jednak mam nadzieję, że spodobały Wam się te pomysły :)

niedziela, 22 kwietnia 2012

Jak zadbać o uśmiech?

Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.

Gabriel García Márquez

Do napisania tego posta skłoniła mnie dyskusja na pewnym forum. Pewien mężczyzna uskarżał się na brak powodzenia u płci przeciwnej. Kobiety, z którymi się spotykał, wyśmiewały go. W którymś poście opisał niedostatki swojej urody. Czytając to, doszłam do wniosku, że nie są to rzeczy, których się nie da naprawić!! Łatwiejszą, a przede wszystkim najważniejszą z tych rzeczy do naprawy było jego uzębienie.

Uśmiech jest jedną z rzeczy, na które zwracamy największą uwagę.


sobota, 14 kwietnia 2012

104 udostępnienia na facebooku... to jednak coś znaczy

Pewna grupa na Facebooku wstawiła pewien obrazek, wiele osób już go udostępniło:


Faktem jest, że powinniście Moi Drodzy zadbać o siebie. Jednak problemem nie jest to, że nie macie kaloryfera na brzuchu. Naprawdę zatrważające moim zdaniem jest to, że tak wielu Polaków ma piwne brzuchy już w wieku 25 lat i pożółkłe od palenia papierosów zęby. Ale więcej o tym w następnym wpisie.
Pozdrawiam i powodzenia na drodze do lepszej wersji samego siebie!

czwartek, 5 kwietnia 2012

Najszczersze życzenia wielkanocne :)

Drodzy Czytelnicy,
Życzę Wam wszystkiego najlepszego, żebyście byli zwinni jak zajączek, jaja mieli większe niż pisanki i żeby osobnicy płci przeciwnej (lub tej samej, jak kto woli :)) byli bardziej mokrzy na Wasz widok niż w dyngusa :))